Klimatyzacja zamiast pompy ciepła - 59-latek z Augustowa stracił 40 tysięcy

Klimatyzacja zamiast pompy ciepła - 59-latek z Augustowa stracił 40 tysięcy

FOT. Policja Augustów

Do mieszkania 59-letniego mieszkańca powiatu augustowskiego przyszli dwaj mężczyźni z ofertą montażu pompy ciepła. Zamiast oszczędności pojawił się kredyt, a zamiast obiecanego urządzenia - klimatyzacja. Po wszystkim całkowita kwota do spłaty urosła do 40 tysięcy złotych.

Do drzwi 59-latka zapukało dwóch przedstawicieli firmy, którzy zaproponowali instalację pompy ciepła jako rozwiązanie mające obniżyć koszty ogrzewania. Przekonywali, że montaż zostanie sfinansowany kredytem w wysokości 19 500 złotych, a miesięczna rata wyniesie około 124 złotych przez blisko 10 lat. W rozmowie padła też obietnica pomocy przy uzyskaniu dofinansowania na wymianę pieca, które miało pokryć część kosztów inwestycji.

Mężczyźni zapewniali również, że nie będzie trzeba demontować dotychczasowego pieca. Potwierdzał to zapis w umowie, z której wykreślono obowiązek jego usunięcia. Deklarowali także wsparcie przy przygotowaniu i złożeniu wniosku o dofinansowanie, dzięki czemu właściciel mieszkania miał zostać odciążony z formalności. Po podpisaniu umowy i dokumentów kredytowych pieniądze trafiły bezpośrednio na konto firmy, a potem wykonano montaż.

Kłopoty zaczęły się później, gdy kontakt z przedstawicielami firmy zaczął się urywać. 59-latek sam sprawdził warunki uzyskania dopłaty i wtedy wyszło na jaw, że jednym z wymogów jest demontaż starego pieca, czyli dokładnie odwrotnie niż zapewniano wcześniej. Gdy poprosił o kopię podpisanej umowy, zauważył różnice między dokumentami, które otrzymał, a tymi, które wcześniej podpisywał.

Najbardziej uderzający okazał się jednak finał finansowy - okazało się, że zamiast obiecanej pompy ciepła w mieszkaniu zamontowano klimatyzację, a całkowita kwota kredytu do spłaty wynosi 40 tysięcy złotych. To wygląda jak zwykła sprzedaż, ale w praktyce zamieniło się w kosztowną pułapkę, w której jedna obiecana oszczędność przykryła dużo większy rachunek. Takie sprawy często kończą się już na styku policji i prokuratury, a ich ocena może sięgać także po Kodeks karny, jeśli działania sprzedawców zostaną uznane za oszukańcze.

na podstawie: KPP w Augustowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Augustów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.